| Poprzedni || Strona główna || Następny |
|   |
| Tytuł: Mecz Słowacja - Polska na stadionie - ruinie |
| Z zewnątrz stadion sprawia koszmarne wrażenie. Odrapany tynk i odpadająca farba ze ścian, rozkruszony beton na schodkach - tak przedstawia się siedziba czołowego klubu w Słowacji. Widać, że żadne prace nie były na nim dawno wykonywane.
Przy głównej bramie jeden strażnik, który nie robi problemów z wejściem dziennikarza na teren. Nie można tylko dostać się na trybuny, skąd byłoby świetnie widać trenującą kadrę Słowacji. Zajęcia prowadzone przez selekcjonera Vladimira Weiisa podpatrzeć można tylko z dalszej odległości. Rywale Polaków we wtorek ćwiczyli głównie rozgrywanie stałych fragmentów - rzutów wolnych i rożnych. Niebawem zamykanie treningów na Slovanie nie będzie miało racji bytu, bowiem po drugiej stronie ulicy wyrastają jak grzyby po deszczu wielopiętrowe budynki. Pracujący na dużej wysokości robotnicy bez trudu mogliby np. nagrać wszystkie ćwiczenia. Obiekt może pomieścić 30 tysięcy widzów (miesiąc temu na konfrontacji z Irlandią Płn. w el. MŚ było jedynie 5,5 tys.), ale jeśli przynajmniej połowa zjawiłaby się na spotkaniu z Polską, z pewnością dużym wyzwaniem będzie znalezienie miejsc parkingowych. Stadion Slovana powstał prawie 70 lat temu. Oczywiście był kilka razy modernizowany, ale dawny blask trudno będzie mu przywrócić. Starsi kibice pamiętają największy sukces, jakim było zdobycie Pucharu Zdobywców Pucharów - w 1969 roku Slovan wygrał w szwajcarskiej Bazylei z Barceloną 3:2. Obecnie zajmuje trzecie miejsce w słowackiej ekstraklasie, za MKS Koszyce i MSK Żilina. Z kolei w pierwszej lidze liderem jest jego sąsiad - Inter Bratysława. Obiekt tej drużyny powstał na początku lat 60., jest dużo mniejszy (pojemność całkowita 13 tys.), ale mogą na nim rozgrywane być zawody lekkoatletyczne, gdyż posiada bieżnię. Obydwa stadiony znajdują się blisko centrum miasta, zaledwie kwadrans jazdy autobusem z lotniska. Niedaleko stąd również do głównego dworca kolejowego, do którego można dostać się również trolejbusem. W kadrze na spotkanie z Polską jest napastnik Slovana Pavol Masaryk, jednak większe szanse na występ ma m.in. Robert Vittek z francuskiego Lille. "Polacy ostatnio regularnie grają w mistrzostwach świata i Europy, co pokazuje, że mają dobry zespół. Teraz ograli silnych Czechów, a w poprzednich eliminacjach Portugalczyków" - stwierdził Vittek. PAP |
|   |
| Pozostałe wpisy z tej kategorii: |
| Manchester wygrywa. |
| Euro 2012-tylko w Polsce jest możliwe |
| Oszust wylicytował olimpijski medal |
| Kubica szósty w Chinach Hamilton bliżej mistrzostwa |
| Grand Prix Chin: Pole position dla Hamiltona, Kubica poza pierwszą "10" |
| Prasa o porażce ze Słowacją: Koszmar, blamaż, katastrofa |
| Mecz Słowacja - Polska na stadionie - ruinie |
| GP Japonii: Kubica 8. i 11. na piątkowych treningach |
| Co dalej z Polakiem na dopingu? |
| Wisła zremisowała z Tottenhamem i żegna się z pucharem UEFA |